Płatny parking dla osób z niepełnosprawnością? Powstrzymajmy to!

Od miesiąca szpital Rydygiera prowadzi nowy system kontroli parkingowej. Chcąc zautomatyzować sposób opłacania postoju, postanowiono umieścić tam parkomaty. Problem polega na tym, że najbardziej uderza to w osoby z niepełnosprawnościami! W jaki sposób?

Firma zewnętrzna, obsługująca parking przy wspomnianej placówce medycznej, dawała możliwość okazania karty, uprawniającej do zajęcia darmowego miejsca na tzw. kopercie. Od czterech tygodni sytuacja jest diametralnie inna, a wszystko przez zmechanizowanie tej czynności. Pod szpitalem stanęły parkomaty, które nie mają opcji sprawdzenia, czy dana osoba ma orzeczenie o niepełnosprawności, przez co każdy, komu prawnie przysługuje nieodpłatny postój, musi za niego zapłacić.

W rozmowie z Gazetą Krakowską pani Małgorzata Felger, szefowa fundacji Helpful Hand, podkreśla, że nie rozumie decyzji zarządców, szczególnie że żadna osoba z niepełnosprawnością nie przyjeżdża do szpitala w celach prywatnych, a wielokrotnie musi w nim pozostać przez kilka dni, czym naraża się na ogromne koszty za kolejne dni postoju.

Szpital Uniwersytecki również posiada parkomaty, jednak po okazaniu karty w centralnej rejestracji lub biurze monitoringu, osoba z niepełnosprawnością jest zwolniona z uiszczania jakichkolwiek wpłat za zaparkowany pojazd. Da się? Da się!
Nie można dopuścić do sytuacji, w której zarządcy wzruszają ramionami, zrzucając winę na “automatyzację parkingu”. Prezes zarządu szpitala, dr Adam Asztabski, zapowiada, że niedługo powstanie tam miejsce, oddzielone szlabanami i zwalniające z opłat. Dlaczego nie pomyślano o tym, zanim zamontowano parkomaty?

Pani Małgorzata Felger wysłała maila w tej sprawie do pełnomocnika prezydenta Krakowa ds. niepełnosprawności, jednak otrzymała jedynie informację o przekazaniu sprawy dalej.

Jak można się domyślić, nie zmieniło się nic. Piszmy maile, pytania i reagujmy, aby problem został rozwiązany jak najszybciej!

SHARE IT:

Comments are closed.